Czy Katarzyna Bonda jest dobrą pisarką? Patrząc wyłącznie na liczbę sprzedanych egzemplarzy, można śmiało stwierdzić, że jest to obecnie jedna z najpopularniejszych polskich autorek. Jej książki sprzedają się w wielomilionowych nakładach, a czytelników wciąż przybywa. Niemniej jednak mówiąc o karierze Bondy trzeba wspomnieć o jej najbardziej znanej serii. Są to żywioły saszy – historia o młodej kobiecie, byłej policjantce, która zmuszona jest zmierzyć się ze swoją przeszłością.

Pochłaniacz i Okularnik

Pochłaniacz i Okularnik to dwa pierwsze tomy, które wchodzą w skład cyklu Katarzyny Bondy. To też dwie najlepsze części, które wyraźnie podnoszą poziom całości. Szkoda, że autorce nie udało się utrzymać takiej jakości przez całą serię, gdyż w takim przypadku można by mówić o najlepszej polskiej historii kryminalnej od lat. Stało się jednak inaczej. Choć przy tym nie można zarzucić Bondzie, że Cztery żywioły Saszy Załuskiej są opowieścią słabą. Wręcz przeciwnie. Cała seria nieustannie trzyma w napięciu, a czytelnik wciąż zastanawia się, co takiego się stało w przeszłości głównej bohaterki, co ma wpływ na jej obecne życie w cieniu. 

Zachwiana narracja

Dwie ostatnie książki zamykające serie mają pewne problemy narracyjne. Tak, jak wcześniej historia Saszy Załuskiej była rozpisana wręcz perfekcyjnie, patrząc na ramy gatunku, tak teraz Bonda wybiera dziwne i zazwyczaj nielogiczne rozwiązania. Bohaterowie zachowują się z niewyjaśnionych przyczyn inaczej niż dotychczas, co może wywołać konsternację w czytelniku. Jednocześnie wciąż jest to seria kryminalna, którą warto polecić.

Cztery żywioły Saszy Załuskiej to:

– seria składająca się z czterech pełnoprawnych powieści,

– jedna z najlepszych historii w repertuarze Katarzyny Bondy,

– bardzo dobrze wykreowana główna bohaterka,

– zawiła, dopracowana fabuła, która traci impet w trzecim tomie,

– kryminalna zagadka, którą chce się rozwiązać,

– nieustanne napięcie i niepewność,

– kryminał łączący się z rasową powieścią sensacyjną.